Moje wakacje w San Escobar

  

Kilka lat temu, nim zostałem Gender Gosposią, spędziłem moje wakacje w San Escobar. Trochę mi wstyd przed Ryśkiem. W końcu Ryszard był tylko na Maderze, a ja się po Karaibach rozbijam. I to nie sam. Do San Escobar zabrał mnie mój przyjaciel, Jose Arcadio Morales, pułkownik


Jak wspomniałem  w podróż po urokliwym San Escobar zabrał mnie mój przyjaciel pułkownik Jose Arcadio Morales. Pewnie go znacie.

W tamtych czasach, gdy nie byłem jeszcze @GenderGosposią imałem się różnych zajęć. Ale zawsze powiązane były ze sprzątaniem. Projekt, który realizowaliśmy wtedy z Jose #TobyłPucz. Ganialiśmy też trochę narcos po dżungli, odwiedziliśmy Ciudad Juarez…. 🙂 Kiedyś o tym jeszcze będzie okazja opowiedzieć.

Wróćmy do pamiętnych wakacji z Jose.#SanEscobar to jak wspomniałem piękny kraj, o bardzo zróżnicowanej geografii i kulturze. Wiele widać ty wpływów hiszpańskich, ale także słowiańskich, no i mocnych akcentów indiańskich kultur prekolumbijskich.

Moje zwiedzanie po udanym lądowaniu oczywiście zaczęliśmy od wspólnego posiłku. Tak wyglądaliśmy, Ja i Jose Arcadio.

Wyliczanka JMoje wakacje w San Escobar ose Arc Zaskocozny po skosuoć}

Kuchnia

Znam świetnie kuchnię hiszpańską, nieźle latynoską. Umiem zrobić wyśmienitą paellę i tortillę po hiszpańsku (ciasto) i meksykańsku (fajidas-zawijas).

Gastronomia sanescobarska to jednak inna bajka, która przebija wszystko co do tej pory jedliście. Obok owoców morza,  wszelkich odmian placków z kukurydzy, do tradycyjnych dań należy kotlet schabowy.  Gauczo i metysi zajadają się tym cudem z mizerią i ziemniaczkami, na równi z stekiem czy hamonem.

Moje wakacje w San Escobar Schabowy

Oczywiście po słowiańsku do kotleta jest także seta, lokalnym zwyczajem pędzona z kaktusa. Tzw. tecquilla. Nie jest ona tylko i wyłącznie Meksykańską specjalnością. Miejscowi Indianie w prostej linii pochodzą od azteckiego wodza Montezumy. Jego potomkinie i potomkowie spiknęli się z potomkami Piasta Kołodziej. I powstała z tego wybuchowa mieszanka, nie tylko kulinarna.

Podobnie jak potomkowie Piasta, lokales rozmiłowani są w domowych smakach i produktach regionalnych. Jako wielbiciel wina nie mogłem przeoczyć tak zacnego trunku.

Moje wakacje w San Escobar Vina Tusca

Ciekawe miejsca

Stolica wyspy Santo Subito to bardzo urokliwe miasto. Skąpana wśród palm i plaż, pełna zabytków. Na każdym kroku zahaczamy o wodę, której w Karaibskim raju nie brakuje.

MINOLTA DIGITAL CAMERA

Moje wakacje w San Escobar Zabytek Palmy

Sport

Mimo że nie jestem fanem futbolu z zapartym tchem na stadionie narodowym imienia El Commendante śledziłem mecz narodowej reprezentacji  San Escobar z Argentyną. Prawdziwa uczta w stylu Copa Americana.

Mimo że Escobarczycy jak na Latynosów przystało są fanatykami piłki nożnej. Pomimo tego gorącego temperamentu escobarscy kibice są bardzo mili i otwarci na fanów przeciwnej drużyny. Zero zadym, kibolstwa, łysoli etc. Takie widoki w okolicach stadionu nikogo nie dziwią. No może poza turystami z Polski.

Moje wakacje w San Escobar Sport

Jeśli jesteście ciekawi życia w #SanEscobar mogę w kolejnych wpisach zaspokoić waszą ciekawość. Wszak to piękna i bardzo rozległa i zróżnicowana kraina. No i tam gdzie dwóch maczo, tam party hard. Życie z Latynosami to nie zabawa dla miękkich misiów. Chłopaki nie płaczą!

 

Pozdrawiam,

Bartek @GenderGosposia