Soja

Moje ostatnie porządki zakończyły się odnalezieniem w kuchni sporych zapasów sosów i przypraw. Pośród nich znalazło się kilka buteleczek sosu sojowego. Jaki sos można zrobić na jego bazie? W weekend rzuciłem w wir kulinarnych eksperymentów i przedstawiam efekt w postaci boskiego sosu.

Tradycyjnie zacząłem od noża. Drobno posiekałem cebulę i czosnek. Pieczarki po obraniu skroiłem w kawałki wielkości paznokcia na męskim kciuku.
Na rozgrzaną patelnię z olejem najpierw trafił czosnek, a gdy lekko zbrązowiał dołączyła bieluśka cebula. W między czasie, gdy się podsmażały zahartowałem śmietanę.
Teraz na patelnię powędrowało sypkie czosnek i szoarma. To jest ten moment kiedy na dużym ogniu duszę całość przez ok. 2 minuty.
Potem dosypuję grzyby i duszę dalej, aż nie przejdzie aromatem. Na zmianę na małym i średnim ogniu. Mieszając dodaję stopniowo soję i pieprz. Kiedy kuchnia wypełni się aromatem wrzucam makaron i zalewam śmietaną. Wszystkie składniki mieszam drewniana łyżką, niczym betoniarka.
Przykrywam i dusze dalej. Trwa to od 15 do 30 minut.

Efekt końcowy:
Soja 2

[ Sorry za jakość. To już jedno z ostatnich zdjęć starym mobilem. Soja smakowała super 🙂 ]

Skład :

– soja ( gęsty sos )

–  szoarma biała
– czosnek misiowy (niedźwiedzi)
– pieprz syczuański
– 1/4 l śmietany bez laktozy 30%
– pieczarki portobello (giganty)
– makaron razowy
– biała cebula
– czosnek 2 ząbki

Pozdrawiam,
Bartek @GenderGosposia